Home  |   News  |   Testy - prezentacje   |   Dane techniczne  |   Porady  |   Galerie  |   Tuning  |   Download  |   Linki  |   Kontakt

Alfa Romeo
Aston Martin
Audi
Bentley
BMW
Bugatti
Cadillac
Chevrolet
Chrysler
Citroen
Daewoo
Dacia
Daihatsu
Dodge
Ferrari
Fiat
Ford
Honda
Hummer
Hyundai
Infiniti
Jaguar
Jeep
Kia
Lamborghini
Lancia
Land Rover
Lexus
Lincoln
Lotus
Łada
Maserati
Mazda
Mercedes
Mini
Mitsubishi
Nissan
Opel
Peugeot
Pontiac
Porsche
Renault
Rolls-Royce
Rover
Saab
Seat
Skoda
Smart
SsangYong
Subaru
Suzuki
Toyota
Volkswagen
Volvo

--> mercedes --> opisy --> B -->


Mercedes | prezentacje | testy | samochody nowe i używane

Mercedes B W245, galerie i tapety. Wady i zalety.

02.11.2009 |  Mercedes B 170 - test.
Mercedes B W245 Najpierw była A-klasa, teraz przyszedł czas na promocję i przejście o klasę wyżej. Wygląd, dynamika i przestrzeń. Te cechy mają, według producenta, charakteryzować Mercedesa B-klasse Compact Sports Tourer. Nazwa z grubsza oznacza kompaktowego minivana o sportowym charakterze. Szczerze mówiąc, ten melanż pojęć nie brzmi przekonująco, ale z zaciekawieniem rozpoczęliśmy test B-klasy 170.
Z zewnątrz auto może się podobać. Dynamiczne linie i krzywizny karoserii, ostre kliny, z pasją narysowany przód trochę groźnie patrzącego pojazdu i zgrabna sylwetka całej bryły mogą przekonywać szukających pojemnego, a zarazem szybkiego samochodu. Jeśli komuś odpowiada tego typu agresywna, a zarazem nieco futurystyczna stylizacja, na pewno nie będzie zawiedziony.
Mercedes podkreśla niekonwencjonalną konstrukcję swego nowego auta. Polega ona na usytuowaniu zespołu napędowego częściowo pod podłogą przedziału pasażerskiego. Można dzięki temu wygospodarować więcej miejsca wewnątrz pojazdu. W podobny sposób zbudowano klasę A. Producent nazywa tę koncepcję budową sandwiczową.

      Mercedes B W245 Jakość wykończenia i wykorzystanych do tego materiałów nie może budzić jakichkolwiek zastrzeżeń. W końcu to Mercedes, a mimo usilnych starań księgowych, by produkcję aut uczynić jak najtańszą, marka nadal do pewnego poziomu zobowiązuje. Przyjemne w dotyku tworzywa, precyzyjnie połączone w całość tworzą elegancki, nawet luksusowy klimat. Posiadacz B-klasy z pewnością nie będzie czuł się zawiedziony, przeliczając w myślach wydane na ten zakup pieniądze.
Tablica przyrządów jest czytelna i ergonomicznie rozplanowana. Kwestią dyskusyjną jest mercedesowski pomysł z jedną tylko dźwignią przy kierownicy, obsługującą kierunkowskazy, wycieraczki, spryskiwacz szyby oraz światła drogowe. Bardziej funkcjonalny jest tradycyjny układ, z dwoma dźwigniami. Rozczarowuje regulacja kolumny kierownicy.
Można ustawić ją jedynie w płaszczyźnie pionowej, co w samochodzie tej klasy i za tę cenę jest nieporozumieniem.

      Mercedes B W245 Pomiędzy przednimi fotelami zamontowano przesuwany podłokietnik. Zwykle można się pod nim spodziewać niewielkiego schowka, ale tu go nie ma. W zamian mamy do dyspozycji klimatyzowany i zamykany schowek przed pasażerem, kieszenie w przednich i tylnych drzwiach, zaprojektowane w taki sposób, by można było w nich przechować np. atlas, oraz butelkę z napojem. Przewożenie czegoś większego niż kubek lub puszka w miejscu do tego przeznaczonym, na konsoli centralnej, za lewarkiem skrzyni biegów jest raczej niedozwolone. Powód jest prozaiczny, już butelka o pój. 0,5 l przeszkadza w obsłudze skrzyni biegów.
Zastrzeżenia budzi też wyświetlacz sprzętu audio, który spełnia swoje zadanie tylko po zmierzchu, bo za dnia; w słońcu, niewiele na nim widać. Firmowy zestaw muzyczny jest jednak bardzo dobry i słuchanie daje prawdziwą przyjemność.

      Mercedes B W245 B-klasa ma długość 427 cm - o 43 cm większą od klasy A. Rozstaw osi to 278 cm (dla porównania - dłuższy o 14 cm Ford Focus ma rozstaw osi o 7 cm mniejszy). Przy takich parametrach nie ma możliwości, by wewnątrz było ciasno. I nie jest.
Mimo to po zajęciu miejsca za kierownicą B-klasy nie bardzo udaje się znaleźć optymalną pozycję. W samochodzie siedzi się dosyć wysoko w porównaniu z resztą osobowych pojazdów na drodze, ale sam fotel jest umieszczony tuż nad podłogą. To sprawka owej "kanapkowej" konstrukcji. Skutkuje to tym, że siada się niemal jak w wannie, wyciągając nogi daleko w przód, gdyż pedały znajdują się prawie na poziomie siedziska. Nie każdemu pozycja, typowa raczej dla aut sportowych, musi odpowiadać. Zwłaszcza w vanie.
Tylna kanapa nie rozczarowuje obszernością. Znajdą na niej miejsce dla siebie zarówno rośli, jak i lepiej zbudowani. A możliwość jej złożenia bądź całkowitego wymontowania sprawia, że deklaracje o przestronności
B-klasy nie są przesadzone. Pojemność bagażnika może wynieść od 544 l do 2245 l. Nie znajdzie się już w nim co prawda koło zapasowe, ale Mercedes standardowo oferuje zestaw naprawczy. Niewątpliwą zaletą jest płaska podłoga w przestrzeni ładunkowej i niska krawędź załadunku. Bez dwóch zdań, pod tym względem Mercedes odrobił zadanie bardzo starannie.

      Mercedes B W245 Jeżeli w kwestii wyglądu i przestrzeni B-klasa spełnia pokładane w niej nadzieje, to wypadałoby także, aby deklarowana "sportowość" nie pozostawała tylko chwytem reklamowym.
Wersja 170 napędzana jest czterocylindrowym silnikiem benzynowym o pojemności 1,71 i mocy 116 KM. Ta jednostka współpracuje z tradycyjną, pięciobiegową skrzynią. Osiągów bolidu nie można się zatem spodziewać, ale sprawne poruszanie się nie powinno stwarzać problemów. Według producenta auto przyspiesza w 11,3 s do 100 km/h. Wewnątrz jednak wrażenia są takie, jakby zajmowało to 10 minut.
Przy prędkości 80 km/h, aby wyprzedzić, konieczna jest redukcja do trójki i wciśnięcie pedału gazu w podłogę. Nie takie wrażenia obiecuje sportowy styl.

      Mercedes B W245 Prowadzenie samochodu wywołuje mieszane uczucia. Wnętrze jest świetnie odizolowane od efektów pracującego zawieszenia, nawet podczas jazdy po solidnych wybojach. Jednak tylko do czasu napotkania tak powszechnych na naszych drogach krótkich, poprzecznych nierówności. Na nich auto zachowuje się jak niedociążony "dostawcza". Nie ma wątpliwości, że Mercedes projektuje swoje samochody z myślą o klientach żyjących w krajach, w których drogi zasługują na swoją nazwę.
Lecz w Polsce też znajdzie się pewna grupa klientów pragnących kupić sobie taki samochód. Ale czy koniecznie, chcąc mieć stuttgarckiego vana, trzeba awansować z pierwszej klasy do drugiej. Mercedes A lub Vito czy Vaneo wydają się sensowniejszą propozycją, a pieniądze chyba zostaną wydane z większym pożytkiem.

Na podstawie tekstu: Borysa Czyżewskiego (Motor 38/2005).

Poniżej kilka zdjęć, tapet na pulpit samochodu Mercedes B 170 W245.

Mercedes B W245

Kobiece spojrzenie...
Copyright © 2006 - Resmoto.com - Prawa zastrzeżone.
Artykuły i publikacje są własnością resmoto.com. Zabrania się na wykorzystywanie w/w materiałów bez zgody Resmoto.com.