20.02.2009 | Volkswagen Polo III 1.0 używane.
|
Auta Volkswagena cieszą się dużym zaufaniem Polaków. Trzeba przyznać, że kolejne generacje solidnych Golfów i
Passatów uczciwie na to zapracowały, ale Polo III również ma w tym swój udział.
Debiutujące w 1994 roku auto ma szereg atutów i właściwie tylko jedną istotną wadę - jest droższe od klasowych
konkurentów. Przykładowo za wersję z silnikiem 1.0 z 1997 roku trzeba zapłacić około 8 tys. zł, podczas gdy na
porównywalnego Fiata Punto wystarczy 5 tys. zł. Spora różnica, ale po kilku łatach okaże się to dobrą inwestycją.
Polo jest prostą, mało awaryjną konstrukcją, poza tym łatwo je odsprzedać bez dużej utraty wartości.
Dostępne są cztery wersje nadwozia: 3- i 5-drzwiowe hatchbacki, sedan oraz kombi. Jednak jednostkę 1.0 spotkamy
tylko w hatchbackach. W 1996 roku jej moc wzrosła z 45 KM do 50 KM. Zmodernizowany motor znacznie mniej pali. ¦rednio
wystarcza mu niecałe 6 l paliwa na 100 km, podczas gdy poprzednik potrafił spalić nawet o litr więcej.
Osiągi są kiepskie. Wmieście można się sprawnie poruszać tylko bez dużego obciążenia, na trasie problemem jest każde wyprzedzanie. Z tym motorem Polo zadowoli tylko zwolenników spokojnej jazdy. Zakładając częste podróże z pasażerami, lepiej od razu poszukać wersji z silnikiem 1.4. W eksploatacji motor 1.0 nie sprawia częstych kłopotów. Usterki zazwyczaj dotyczą osprzętu - niesprawny bendix rozrusznika (170 zł), uszkodzony regulator napięcia (290 zł) itp, Czasami zdarza się falowanie wolnych obrotów, trzeba wtedy przeczyścić przepustnicę. Problemem bywają wycieki oleju, warto też sprawdzać stan osłon przegubów napędowych.
Zawieszenie jest tak proste, że nie bardzo ma się w nim co psuć. Bez remontu przejeżdża nawet 150 tys. km. Mały Volkswagen prowadzi się bezpiecznie, ale brawurowej jazdy lepiej unikać. Komfort przeciętny.
Wnętrze na tle innych małych aut okazuje się obszerne, ale tylko z przodu jest swobodnie. Z tyłu wyższe osoby będą miały ciasno. Cieszy natomiast całkiem niezła jakość materiałów, są one wyraźnie lepsze niż w Seacie Ibizie, z którego zapożyczono deskę rozdzielczą. Wyposażenie jest na ogół skromne. Większość dodatków, takich jak ABS, airbag, "elektryka", na początku dostępna była tylko za dopłatą. Później ABS i poduszki powietrzne stały się standardem, ale za wspomaganie kierownicy w uboższych wersjach nadal trzeba było dopłacać.
Ogromną zaletą Polo jest łatwy dostęp do części zamiennych, zarówno nowych, jak i używanych. Nawet oryginalne części mają przystępne ceny, ale można też skorzystać z bogatej oferty zamienników.
Na podstawie tekstu: Wojciech Denisiuk (AŚ 37/2007).
Poniżej kilka zdjęć, tapet na pulpit samochodu VW Polo III 6N.
|